Prawdziwie zimowa pogoda
Czarna dziura. Tak wygląda mój pokój przy takiej brzydkiej pogodzie, jak dzisiaj. Pogoda prawdziwie zimowa. Za oknem sypie śnieg, jak oszalały. Jest prawdziwa zawierucha. Szczerze powiedziawszy to nawet mój pies nie chce wyjść na dwór. I pewnie gdyby nie musiał za potrzebą to dalej spałby fotelu. Tylko z tym psem też musi ktoś wyjść i jak zawsze padło na mnie. Jakbym nie miała nic ciekawszego do zrobienia, tylko włóczyć się w taką pogodę. Teraz z perspektywy czasu widzę, że wytapetowanie pokoju na czarno to był błąd. Panują w nim egipskie ciemności i jest zimno. Szkoda, że tapety nie są jasne. Moi rodzice, którzy nigdy mnie nie ograniczali, nie zabronili mi takiego koloru. A ja wtedy przechodziłam przez okres młodzieńczego buntu i czarny był jedynym kolorem, który tolerowałam. Byle do lata, gdy będzie fajna pogoda latem muszę koniecznie przemalować ten pokój. Jedyne, co jest fajne w tym pokoju, to to, że można oglądać filmy i w tych ciemnościach nastrój jest prawie, jak w kinie. Szkoda tylko, że mój telewizor jest taki mały.