Britney Spears – nowa płyta

Nowa płyta Britney Spears !

Cóż można napisać o tym albumie ? Krótko, to, że bliżej jej do klubowych eksperymentów Madonny z okresu “Music” niż do Britney-nastolatki, która podbiła cały świat, swoimi przyjemnymi, ale brzmieniowo dość prostymi piosenkami. Tym samym “Blackout” to typowy album dyskotekowy, w którym górę nad muzyczną treścią bierze klimat i rytm, podany bardzo nowocześnie i sprawnie. Jedyne odstępstwa od tej reguły znajdziemy tylko w popowym “Ooh Ooh Baby” oraz wyraźnie inspirowanym latami 80 “Heaven On Earth”. Jedynym utworem, który ma w sobie coś z ballady, jest adresowany do byłego męża “Why Should I Be Sad”.
Tym razem w warstwie tekstowej pojawia się dosć sporo wątków autobiograficznych. Oprócz byłego męża Federlina dostaje się tu przede wszystkim żerującym na jej kłopotach (skandalach) mediom. Chociaż wydawać by się mogło, że to dzięki właśnie tym mediom i plotkom przez nie rozpowszechnianym Britney w dalszym ciągu jest na TOPie.
“Zawsze znajdą się tacy, którzy zrobią zdjęcie mojego tyłka” – to brzmi nieźle. Ale przecież ona sama ten tyłek pcha przed obiektywy.

Comments are closed.